sobota, 15 marca 2014

"I kurczę się, w sobie zamykam"


Zamknę się w sobie :<
Czyli wiadomo, że walkę o koncert wygrało choróbsko. To jest na prawdę nie fair, że na każdy ich koncert w Łodzi muszę się rozchorować. No ale czego spodziewać się po Człowieku Tragedii..W środę wszystko wskazywało na to, że szybko wyzdrowieję a tu dopiero się w czwartek zaczęło :/ Także leżonko w łóżku całymi dniami.. Nie fajnie :c jeszcze jak pomyślę, że czekają na mnie zaległości z funkcji... Dzisiaj poczułam się trochę lepiej to pograłam sobie na gitarze Hundredth - Hurt. Mam nadzieję że to co grałam przypominało to trochę xD

"To jest do chrzanu." - Finn.

A teraz nawiązując do tematu posta, to happysadowicze wiedzą z jakiej to piosenki.
Był ktoś na jakimś ich koncercie?
Chora, wykończona i smutna - pozdrawiam.






6 komentarzy:

  1. Byłam na jednym koncercie happysadu, kilka lat temu :)) Podobało mi się, choć wtedy dopiero ich poznawałam.
    Urocza ta bluza, którą masz na sobie w komiksie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :P Hahah dziękuję ^^

      Usuń
    2. Chciałabym przeżyć taki koncert jeszcze raz (:

      Usuń
    3. A ja przeżyć pierwszy :D

      Usuń
  2. Ja byłam w niedzielę, jeżeli ktoś lubi wyjść z koncertu z siniakami i bez połowy włosów, to gorąco polecam!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Happysadowiczka składa Ci pokłony, jeśli wybierzesz się jeszcze na jakiś koncert hs zabierz mnie ze sobą choćby w kieszeń, proooszę :)

    OdpowiedzUsuń