czwartek, 1 października 2015

vanitas=const

Ano witam ! Na początku chciałabym Wam podziękować, że nie poleciały odlubienia (wręcz przeciwnie, nawet troszku przybyło) i liczba obserwatorów nie spadła tak drastycznie. Dzięki wielkie !


Jak widać pesymistyczne nastroje się utrzymują, zaniedbałam nawet swoje niebieskie włosy, które są teraz bardziej zielone, a ich ilość zmniejszyła się o połowę.
Co tam słychać? Bycie uwięzionym przez Leńkoty to straszna rzecz. Człowiek się tylko złości na siebie, moje lenistwo to jedna z rzeczy, z którą mam wieeeeeeeeeeeeelkie problemy :/ W wakacje tyle wolnego czasu, można było nadrobić troszku postów, ale nie! Sama sobie obiecałam, że będę rysować codziennie, żeby rozwinąć choć trochę coś co jakoś tam mi idzie. He, zrobiłam jeden rysunek, może 2 :> Mało tego, szkoła dzień w dzień utwierdza mnie w przekonaniu o mojej bezmózgowości. Klasa maturalna, matfiz, pozdrawiam. (tak, pytanie 'co ja robię na matfizie' = const)
Co się działo kiedy mój blog sobie tak po prostu umierał? W tym roku nigdzie za granicę się nie wybrałam. Byłam za to na Orange Warsaw Festival! (jeszcze w roku szkolnym, ale było to jakieś oderwanie od nawału nauki przed zakończeniem - tego mi trzeba było) Jejku, w końcu coś, i to na Parkway Drive i genialnych Bokka! Powłóczyło się trochę z Gunciem po Warszawie (pozdrawiam Cię Gunciu, wenk), byłam na wspaniałej pielgrzymce na Jasną Górę (polecam ! ), odwiedziłam parę razy Łódź, zaczęłąm kurs na prawo jazdy i udało mi się już rozwalić nowiutki telefon. Pojawiło się też wiele nowych słów zmieniających moje życie, przykładowo 'Kszzzzz'.




 Z mniej istotnych rzeczy to założyłam instagrama, więc tych którzy chcą mieć dowody na to, iż żyję podczas kiedy mój blog umiera to zapraszam :D eireneika
Alergia wrześniowa na szkołę była? BYŁA!
I co tam jeszcze, mam małą potrzebę podziękować ludziom, których znam, znałam, przyjaźnię się, przyjaźniłam. Jesteście WIELCY! 
Coś mi przyjdzie do głowy, to napiszę w (miejmy nadzieję nie raz na wieczność) kolejnych postach.
Btw przewiduję małe zmiany wyglądu bloga :3

6 komentarzy:

  1. Kurczę, wiedziałam, no wiedziałam - ja zawsze mam tak: wchodzę na bloga, wchodzę, nic nie ma. Nie wchodzę przez kilka dni - nowa notka! Dlaczego świat mnie nienawidzi? :c Tak btw to oczywiście bardzo się cieszę, że coś dodałaś.
    Tja, mnie od jakiegoś miesiąca również więżą Leńkoty i nie pozwalają mi czytać "Krzyżaków". Jednak, o ironio, wypuszczają mnie, żebym mogła się pouczyć do kartkówek i odpytek, które mam prawie że od poniedziałku do piątku. Jeee, gimbaza rządzi...
    Ja nie byłam na OWFie, jednak byłam na koncercie Linkin Park :>
    Sushi <3 Jak ja kocham sushi!! Mogłabym je jeść na śniadanie, obiad i kolację.
    "Zmiany wyglądu bloga" powiadasz? O_o No dobra, to będę sprawdzać, czy coś się nie zmieni.
    Wolności od Leńkotów Ci życzę!
    Grace
    P.S. Pierwsza! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj już tam Cię nienawidzi, po prostu Leńkotów się nie ogarnia :D Awww jak Krzyżacy, to współczuję, to była jedyna lektura do której miałam aż tak wielki wstręt ;/ Koncerty są świetne, ta atmosfera i okazja by usłyszeć swoje ulubione utwory na żywo <3 Sushi jest w ciul dobre ! Ja jem je raz na jakiś czas, na uczczenie wyjątkowych chwil haha :D Wolność przyda się jak najbardziej, dzięki :3 Podejrzewam, że te zmiany tak szybko nie nadejdą haha :D

      Usuń
    2. Znaczy mnie o dziwo Krzyżacy się podobają, tylko, co najmniej, połowy nie rozumiem. Toksyczna miłość... No a poza tym, to ja zawsze mam tak, że czytam fajną książkę, zaczyna się rozkręcać - i nagle lektura... A Krzyżacy są tak okropnie grubi, że mi to się po prostu tak strasznie dłuży (no i patrz - Leńkoty). Więc tak się złożyło, że na poniedziałek mam przeczytać jakieś trzysta stron. Życz mi powodzenia...
      Moja najgorsza lektura to "Dolina Muminków w listopadzie". Tak, wiem, brzmi niepozornie, ale to było straszne! Ciągle ktoś mówił długi, skomplikowany monolog, którego ja za nic nie kapowałam, potem ktoś się pytał 'Co?' i autor monologu odpowiadał 'Nie wiem' :c Normalnie "Jak Tove Jansson strollowała czytelnika"...
      Ja kiedyś twierdziłam, że koncerty to tylko tyle, że głośno i dużo ludzi (a jako, iż jestem aspołeczna to nie było to zbyt kuszące), ale potem przyjechali OneRepublic i ja m u s i a ł a m iść. I wtedy odkryłam, jakie to świetne :D Ja sushi jem głównie na urodziny, święta, kiedy dostanę szóstkę z matmy (hahaha, dobry żart Grace), czy coś w tym stylu.
      Czy masz może żółwia? Bo na jednym Twoim zdjęciu trzymałaś żółwia. A jeśli tak, to jakiego i jak się nazywa??
      Grace

      Usuń
    3. A więc powodzenia :P hahah o tej książce nie słyszałam :D A mam żółwika, nawet 2 bo jeden jest siostry :P Toż to żółw grecki i zwie się Flora :)

      Usuń
  2. OOOO przed Tobą matura? Zostań jakimkolwiek inżynierem lub informatykiem i będziesz trzepać kasę ile wlezie w tym popapranym kraju! Eh, jakbym się mogła cofnąć w czasie nigdy nie zostałabym humanistką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie na mój nieścisły umysł :( nie mam pojęcia co ze sobą w życiu zrobię :<

      Usuń